{"id":696,"date":"2020-12-20T09:47:12","date_gmt":"2020-12-20T08:47:12","guid":{"rendered":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/?p=696"},"modified":"2022-01-16T11:59:27","modified_gmt":"2022-01-16T10:59:27","slug":"ksiezyc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/?p=696","title":{"rendered":"Ksi\u0119\u017cyc"},"content":{"rendered":"\n<p>Nie my\u015blimy o tym mo\u017ce na co dzie\u0144 w ten spos\u00f3b, ale \u017cyjemy na planecie podw\u00f3jnej.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsz\u0105 jest Ziemia, to jasne. Ale nasz Ksi\u0119\u017cyc (\u0142ac. <em>Luna<\/em>) to r\u00f3wnie\u017c ksi\u0119\u017cyc pierwszoligowy i cho\u0107 nie ma on w naszej percepcji rangi samodzielnej planety, to przynajmniej rozmiarem niewiele mu do niej brakuje.<\/p>\n\n\n\n<p>Ustawmy go zatem dzi\u015b we w\u0142a\u015bciwej perspektywie.<\/p>\n\n\n\n<p>Deimos i Phobos &#8211; ksi\u0119\u017cyce Marsa (planety o wielko\u015bci o po\u0142ow\u0119 mniejszej od Ziemi), maj\u0105 jedynie po oko\u0142o 10 kilometr\u00f3w \u015brednicy. Nasz Ksi\u0119\u017cyc ma a\u017c 3,7 tys. km &#8211; co odpowiada ponad 1\/4 \u015brednicy Ziemi. W Uk\u0142adzie S\u0142onecznym tylko Pluton i jego ksi\u0119\u017cyc Charon tworz\u0105 podobn\u0105, dobran\u0105 co do wielko\u015bci par\u0119. Ale Pluton to sam w sobie mikrus, kt\u00f3ry w 2006 roku, po 76 latach od swojego odkrycia utraci\u0142 status pe\u0142noprawnej planety. A Charona nie zauwa\u017cy\u0142 nikt a\u017c do 1978 roku.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasz Ksi\u0119\u017cyc natomiast trudno przeoczy\u0107. Podczas pe\u0142ni jego tzw. &#8222;wielko\u015b\u0107 gwiazdowa&#8221; wynosi -12 mag (\u0142ac. <em>magnitudo<\/em>). To skala wymy\u015blona jeszcze przez greckiego astronoma Hipparchosa z Nikei, w kt\u00f3rej r\u00f3\u017cnica 5 &#8222;wielko\u015bci&#8221; odpowiada 100-krotnej r\u00f3\u017cnicy jasno\u015bci. Dla por\u00f3wnania: S\u0142o\u0144ce ma -26 mag, Wenus -4 mag, Jowisz -2,5 mag, a go\u0142ym okiem dostrzegamy gwiazdy o jako\u015bci oko\u0142o +6 mag. Chyba, \u017ce mamy naprawd\u0119 dobry wzrok, to mamy szans\u0119 dojrze\u0107 do cyfry +7. <\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cyc wida\u0107 zatem jak na d\u0142oni i jest to charakterystyczny obraz. Czasem jest dyskiem (wype\u0142nionym okr\u0119giem), czasem jest sierpem. Paradoksalnie &#8211; kiedy z wygl\u0105du jest sierpem to nadal w sensie faktycznym pozostaje dyskiem &#8211; dlatego popularne dzieci\u0119ce rysunki, w kt\u00f3rych przez sierp Ksi\u0119\u017cyca przezieraj\u0105 gwiazdy nie oddaj\u0105 rzeczywisto\u015bci prawid\u0142owo. Czasem wydaje si\u0119 nam wi\u0119kszy, szczeg\u00f3lnie kiedy jest nisko nad horyzontem, ale trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ce to tylko w\u0142a\u015bciwe nam ludziom z\u0142udzenie optyczne &#8211; w naszej percepcji obiekty znajduj\u0105ce si\u0119 na wysoko\u015bci wzroku zawsze wydaj\u0105 si\u0119 wi\u0119ksze ni\u017c te widziane nad nami. Zachodz\u0105ce S\u0142o\u0144ce nie jest niestety wi\u0119ksze ni\u017c to w zenicie &#8211; zapewniam Ci\u0119, wi\u0119c nie sprawdzaj tego bez potrzeby.<\/p>\n\n\n\n<p>Raz w roku Ksi\u0119\u017cyc w pe\u0142ni jest natomiast naprawd\u0119 wi\u0119kszy, poniewa\u017c znajduje si\u0119 najbli\u017cej Ziemi &#8211; to tzw. &#8222;superksi\u0119\u017cyc&#8221; lub &#8222;superpe\u0142nia&#8221;. Jest w\u00f3wczas 0 14 procent wi\u0119kszy i \u015bwieci do 30 procent ja\u015bniej ni\u017c normalnie. Jego orbita jest elips\u0105 z &#8211; m\u00f3wi\u0105c naukowo &#8211; perygeum i apogeum (najbli\u017cszym i najdalszym punktem wzgl\u0119dem \u015brodka uk\u0142adu). I cho\u0107 jego \u015brednia odleg\u0142o\u015b\u0107 od Ziemi to ok. 383 tys. km, to potrafi on raz w roku podej\u015b\u0107 do nas na ok. 356 tys. km. Nie s\u0105 to mo\u017ce liczby robi\u0105ce wra\u017cenie na u\u017cytkownikach starych samochod\u00f3w, ale i tak odleg\u0142o\u015b\u0107 Ksi\u0119\u017cyca od Ziemi s\u0142u\u017cy cz\u0119sto do obrazowania my\u015blowych eksperyment\u00f3w. Czy wiesz, \u017ce gdyby kom\u00f3rki twojego m\u00f3zgu &#8211; neurony u\u0142o\u017cy\u0107 jedna obok drugiej to si\u0119gn\u0119\u0142yby do Ksi\u0119\u017cyca?<\/p>\n\n\n\n<p>Pe\u0142nia Ksi\u0119\u017cyca, czyli faza, w kt\u00f3rej znajduje si\u0119 po przeciwnej stronie Ziemi ni\u017c S\u0142o\u0144ce (m\u00f3wi\u0105c fachowo &#8211; d\u0142ugo\u015b\u0107 ekliptyczna Ksi\u0119\u017cyca i S\u0142o\u0144ca r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 o 180 stopni) wypada normalnie raz w miesi\u0105cu kalendarzowym. Zdarza si\u0119, \u017ce w lutym nie wypada \u017cadna pe\u0142nia. Zdarza si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce pe\u0142nia Ksi\u0119\u017cyca wypada dwa razy w miesi\u0105cu &#8211; zjawisko takie okre\u015bla si\u0119 mianem &#8222;niebieskiego ksi\u0119\u017cyca&#8221;. W j\u0119zyku angielskim powiedzenie <em>once in a blue moon<\/em> oznacza zdarzenie bardzo rzadkie &#8211; ale tak naprawd\u0119 m\u00f3wimy o czym\u015b co przydarza si\u0119 \u015brednio co dwa i p\u00f3\u0142 roku.<\/p>\n\n\n\n<p>Przeciwn\u0105 faz\u0105 Ksi\u0119\u017cyca jest n\u00f3w, kiedy znajduje si\u0119 on pomi\u0119dzy Ziemi\u0105 i S\u0142o\u0144cem i pozostaje niewidoczny w jej cieniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Liczb\u0119 ksi\u0119\u017cyc\u00f3w w Uk\u0142adzie S\u0142onecznym okre\u015bla si\u0119 obecnie jako &#8222;co najmniej 173&#8221;. Mars, jak si\u0119 rzek\u0142o, ma dwa. Merkury i Wenus s\u0105 sierotami. Ziemia ma oczywi\u015bcie jeden, ale wyj\u0105tkowy. Za to pozosta\u0142e cztery wielkie gazowe planety otacza ju\u017c ca\u0142a chmara &#8211; Jowisz ma  67 ksi\u0119\u017cyc\u00f3w, Saturn 62, Uran 27, a Neptun 14.<\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3re z nich to niez\u0142e okazy &#8211; Tytan, ksi\u0119\u017cyc Saturna, ma w\u0142asn\u0105 atmosfer\u0119 i jest wi\u0119kszy od Merkurego. Nasz Ksi\u0119\u017cyc zajmuje natomiast pod wzgl\u0119dem wielko\u015bci zacne miejsce 5.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cycom nadaje si\u0119 tradycyjnie nazwy zaczerpni\u0119te z mitologii greckiej. Osobliwym wyj\u0105tkiem jest Uran. Niejaki John Herschel, syn Williama, odkrywcy tej planety, wybieraj\u0105c nazwy dla jej ksi\u0119\u017cyc\u00f3w, si\u0119gn\u0105\u0142 do literatury angielskiej. I tak ju\u017c zosta\u0142o &#8211; ksi\u0119\u017cyce Urana nosz\u0105 zatem imiona postaci z utwor\u00f3w Szekspira oraz Alexandra Pope\u2019a. Jest w\u015br\u00f3d nich niewinna Desdemona, wra\u017cliwa Ofelia, kr\u00f3l elf\u00f3w Oberon, b\u0142azen Trinkulo i inne, by\u0107 mo\u017ce znane Ci, nie\u015bmiertelne postacie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasz Ksi\u0119\u017cyc oczywi\u015bcie tak\u017ce wy\u0142amuje si\u0119 tu z konwencji. Nie jest greckim bogiem lub mitycznym bohaterem, cho\u0107 tak naprawd\u0119 posiada i takie zwi\u0105zki. Greck\u0105 bogini\u0105 ksi\u0119\u017cycow\u0105 by\u0142a <em>Selene<\/em> i st\u0105d podr\u00f3\u017cnik\u00f3w na ten &#8222;Srebrny Glob&#8221;, jak r\u00f3wnie\u017c si\u0119 go nazywa, okre\u015bla si\u0119 jako &#8222;selenonaut\u00f3w&#8221;, a przysz\u0142ych mieszka\u0144c\u00f3w nazwiemy &#8222;selenitami&#8221;. Rzymsk\u0105 by\u0142a natomiast <em>Luna<\/em> &#8211; od kt\u00f3rej wzi\u0119\u0142a si\u0119 jego \u0142aci\u0144ska nazwa. W j\u0119zyku polskim etymologia s\u0142owa &#8222;ksi\u0119\u017cyc&#8221; to natomiast &#8222;syn ksi\u0119cia&#8221; &#8211; w tym wypadku chodzi o Ksi\u0119\u017cyc w nowiu jako dziecko odchodz\u0105cego, starego miesi\u0105ca. Przypomina nam to tak\u017ce, \u017ce &#8222;ksi\u0119\u017cyc&#8221; by\u0142 dla naszych przodk\u00f3w wa\u017cn\u0105 miar\u0105 czasu. St\u0105d zreszt\u0105 mi\u0119dzy innymi jego angielska nazwa <em>Moon<\/em> &#8211; od praindoeuropejskiego s\u0142owa <em>m\u0113nsis<\/em>&nbsp;(miesi\u0105c).<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cyc to pozytywna, ale tajemnicza posta\u0107. Znamy na co dzie\u0144 tylko jedno jego oblicze, nie ujawnia on przed nami swojej ciemnej (a m\u00f3wi\u0105c precyzyjnie &#8211; niewidocznej) strony. Znajduje si\u0119 w stosunku do Ziemi w dobrze dobranej, synchronicznej rotacji &#8211; co oznacza, \u017ce mo\u017cemy obserwowa\u0107 go tylko z jednej, widocznej strony. Jego obr\u00f3t wok\u00f3\u0142 w\u0142asnej osi odpowiada czasowi obiegu wok\u00f3\u0142 Ziemi (nieco ponad 27 dni). Ta mityczna &#8222;ciemna strona Ksi\u0119\u017cyca&#8221; pozostaje dla ziemskiego obserwatora niewidoczna.<\/p>\n\n\n\n<p>Stron\u0119 niewidoczn\u0105 znamy natomiast ze zdj\u0119\u0107 &#8211; po raz pierwszy sfotografowa\u0142a j\u0105 radziecka sonda \u0141una 3 w 1959 roku. Grupa <em><strong>Pink Floyd<\/strong><\/em> nagra\u0142a nie\u015bmiertelny album <em><strong>The Dark Side of the Moon<\/strong><\/em> w 1973 roku. Na szcz\u0119\u015bcie dla nas padaj\u0105ce tam pesymistyczne stwierdzenie: <em>There is no dark side of the Moon, really. As a matter of fact it\u2019s all dark<\/em>\u00a0(&#8222;Nie ma ciemnej strony Ksi\u0119\u017cyca, w rzeczywisto\u015bci jest ca\u0142y ciemny&#8221;) to tylko artystyczna przeno\u015bnia. Ciemna strona jest zreszt\u0105 w por\u00f3wnaniu z jasn\u0105 niezwykle nieurozmaicona i nudna. Nie ma na co patrze\u0107. Ksi\u0119\u017cyc pokazuje nam zatem wy\u0142\u0105cznie t\u0119 w\u0142a\u015bciw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Rola naszego Ksi\u0119\u017cyca nie ogranicza si\u0119 natomiast do wra\u017ce\u0144 estetycznych. Pole grawitacyjne Ksi\u0119\u017cyca stabilizuje nasz\u0105 planet\u0119, dzi\u0119ki czemu obraca si\u0119 ona z w\u0142a\u015bciw\u0105 szybko\u015bci\u0105 i pod w\u0142a\u015bciwym k\u0105tem wobec S\u0142o\u0144ca. To jest wa\u015bnie ta &#8222;podw\u00f3jna planeta&#8221;, od kt\u00f3rej zacz\u0105\u0142em dzisiejsza opowie\u015b\u0107. Stabilizuje j\u0105 zreszt\u0105 z takim skutkiem, \u017ce nasza doba stale si\u0119 wyd\u0142u\u017ca. Ale nie jest to dla Ciebie \u017cadne usprawiedliwienie do prokrastynacji &#8211; m\u00f3wimy tu o 2 tysi\u0119cznych sekundy na sto lat. Ciesz si\u0119 zreszt\u0105, \u017ce tu jeste\u015b i masz dzi\u0119ki niemu sprawy do za\u0142atwienia &#8211; bez Ksi\u0119\u017cyca z du\u017cym prawdopodobie\u0144stwem nie by\u0142oby \u017cycia na Ziemi. \u017byjemy z nim w tandemie, kt\u00f3ry naprawd\u0119 warto doceni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak dobrze wiemy, codzienne przyp\u0142ywy i odp\u0142ywy morskie to tak\u017ce jego sprawka. W Zatoce Hudsona (<em>Hudson&nbsp;Bay<\/em>) w Ameryce P\u00f3\u0142nocnej wysoko\u015b\u0107 p\u0142yw\u00f3w wywo\u0142anych przyci\u0105ganiem Ksi\u0119\u017cyca si\u0119ga nawet 8 metr\u00f3w. Potrafi on tak\u017ce, od czasu do czasu, wywo\u0142a\u0107 spektakularny trik &#8211; za\u0107mienie S\u0142o\u0144ca. Za\u0107mienia S\u0142o\u0144ca, zw\u0142aszcza te, w trakcie kt\u00f3rych dysk s\u0142oneczny zostaje ca\u0142kowicie przes\u0142oni\u0119ty przez Ksi\u0119\u017cyc, nale\u017c\u0105 do najbardziej widowiskowych zjawisk przyrody. Najd\u0142u\u017csze mog\u0105 trwa\u0107 ponad 7 minut, a w ich trakcie zapadaj\u0105 prawdziwie nocne ciemno\u015bci. Zwierz\u0119ta wpadaj\u0105 w niepok\u00f3j, zdezorientowane ptaki udaj\u0105 si\u0119 na spoczynek, a na niebie w \u015brodku dnia pojawiaj\u0105 si\u0119 gwiazdy. Ludzie potrafi\u0105 podr\u00f3\u017cowa\u0107 przez p\u00f3\u0142 \u015bwiata aby zobaczy\u0107 to na w\u0142asne oczy. A kiedy\u015b dzi\u0119ki przewidywaniu tego zjawiska mo\u017cna by\u0142o zdoby\u0107 i utrzyma\u0107 wielk\u0105 w\u0142adz\u0119. A dzi\u0119ki jego obserwacji potwierdzi\u0107 tak wywrotowe &#8211; jak si\u0119 pocz\u0105tkowo wydawa\u0142o &#8211; teorie, jak og\u00f3lna teoria wzgl\u0119dno\u015bci Alberta Einsteina (tak, grawitacja naprawd\u0119 zakrzywia \u015bwiat\u0142o).<\/p>\n\n\n\n<p>Obserwacje samego Ksi\u0119\u017cyca, zw\u0142aszcza jego pokrytej kraterami powierzchni, dawa\u0142y do my\u015blenia &#8211; r\u00f3wnie\u017c na temat skutk\u00f3w podobnych impakt\u00f3w meteoryt\u00f3w, do kt\u00f3rych dochodzi\u0142o na powierzchni Ziemi &#8211; czasem przecie\u017c z katastrofalnym skutkiem, o czym mog\u0142yby za\u015bwiadczy\u0107 trylobity i dinozaury. Pocz\u0105tkowo my\u015blano, \u017ce s\u0105 to w istocie wulkany &#8211; najwyra\u017aniej trudno by\u0142o si\u0119 pogodzi\u0107 z tym, \u017ce Ksi\u0119\u017cyc jest martwy, r\u00f3wnie\u017c pod wzgl\u0119dem geologicznym. Powierzchnia Ksi\u0119\u017cyca, pokryta kraterami i tzw. &#8222;morzami&#8221; ksi\u0119\u017cycowymi (\u0142ac. <em>maria<\/em>) od zawsze fascynowa\u0142a &#8211; jest przy tym pewn\u0105 ironi\u0105, \u017ce jego widoczna powierzchnia jest obecnie znana, zbadana i opisana lepiej, ni\u017c g\u0142\u0119bie naszych Ziemskich ocean\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cyc nie jest przy tym oczywi\u015bcie zbudowany z sera, ale ze ska\u0142 i ca\u0142kiem znajomych pierwiastk\u00f3w. Ale niekt\u00f3re z nich, jak rzadki izotop helu (hel-3) by\u0107 mo\u017ce w przysz\u0142o\u015bci zrewolucjonizuj\u0105 nasz\u0105 energetyk\u0119, bo s\u0105 idealnym paliwem do j\u0105drowej fuzji. <\/p>\n\n\n\n<p>Ale sk\u0105d on si\u0119 w og\u00f3le wzi\u0105\u0142, ten Ksi\u0119\u017cyc? Kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c &#8211; nie wiemy na pewno. Wczesne teorie sugerowa\u0142y, \u017ce Ziemia przechwyci\u0142a go kiedy przelatywa\u0142 nieopodal w czasie formowania si\u0119 Uk\u0142adu S\u0142onecznego. Obecnie dominuje natomiast \u015bmia\u0142y pogl\u0105d, \u017ce oko\u0142o 4,5 miliarda lat temu, we wszechobecnym ba\u0142aganie w formuj\u0105c\u0105 si\u0119 Ziemi\u0119 uderzy\u0142 obiekt wielko\u015bci Marsa, wyrzucaj\u0105c w kosmos ogromn\u0105 ilo\u015b\u0107 materii, z kt\u00f3rej powoli utworzy\u0142 si\u0119 nasz wierny towarzysz. Jest zatem nie tyle partnerem, ale dos\u0142ownym synem Ziemi &#8211; ko\u015b\u0107 z ko\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest z nami od zawsze wiec jest tak\u017ce stale obecny w naszych wyobra\u017ceniach, wierzeniach i naszej sztuce. Najstarsze znane wizerunki Ksi\u0119\u017cyca maj\u0105 ponad 3.000 lat. Po raz pierwszy w sztuce nowoczesnej pojawia si\u0119 z kolei na obrazach &#8222;Ukrzy\u017cowanie i S\u0105d Ostateczny&#8221; Jana van Eycka z 1430 roku. A po raz pierwszy w spos\u00f3b naukowy, na podstawie obserwacji teleskopowych, zosta\u0142 zilustrowany przez Galileusza (<em>Galileo Galilei<\/em>) w 1609 roku. Polski astronom Jan Heweliusz (<em>Johannes Hevelius<\/em>) ma na nim w uznaniu swoich zas\u0142ug nawet krater swojego imienia. Podobnie jak ten, kt\u00f3ry jako pierwszy dostrzeg\u0142 ruch wi\u0119kszej partnerki tego planetarnego uk\u0142adu &#8211; Miko\u0142aj Kopernik (<em>Nicolaus Copernicus<\/em>). A pierwszy na Ksi\u0119\u017cycu, przynajmniej tak si\u0119 m\u00f3wi, by\u0142 tak\u017ce Polak &#8211; Pan Twardowski. Byli w naszej kulturze tak\u017ce i tacy niezapomniani nicponie, kt\u00f3rzy pr\u00f3bowali go ukra\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W pi\u0119knie Ksi\u0119\u017cyca jest tak\u017ce, przyznacie to sami, co\u015b niepokoj\u0105cego. Wilki wyj\u0105 do niego, niekt\u00f3rzy ludzie przemieniaj\u0105 si\u0119 przy nim w wilko\u0142aki, a wszyscy na pewno gorzej \u015bpi\u0105 przy jego \u015bwietle. By\u0107 mo\u017ce jest to jaki\u015b pierwotny atawizm, kt\u00f3ry chroni nas w momencie, gdy mogliby\u015bmy by\u0107 zbyt widoczni dla drapie\u017cnik\u00f3w. Inspiracja s\u0142owa &#8222;luna&#8221; w lunatykowaniu jest oczywista. Podobnie jak w angielskim s\u0142owie <em>lunatic<\/em> (wariat). Ksi\u0119\u017cyc w nowiu znika tak\u017ce w niepokoj\u0105cy spos\u00f3b na 3 dni &#8211; co w wielu wierzeniach kojarzono ze \u015bmierci\u0105 lub cyklicznym przej\u015bciem dusz do krainy umar\u0142ych. <\/p>\n\n\n\n<p>O prawdziwej podr\u00f3\u017cy na Ksi\u0119\u017cyc tak\u017ce marzono od zawsze. W 1865 roku wczesn\u0105 wizj\u0119 takiej wyprawy snu\u0142 <strong>Juliusz Verne<\/strong> w ksi\u0105\u017cce <strong>&#8222;Z Ziemi na Ksi\u0119\u017cyc&#8221;\u00a0(<em>De la Terre \u00e0 la Lune<\/em>)<\/strong>, zaskakuj\u0105co trafnie przewiduj\u0105c wiele prawdziwych element\u00f3w takiego lotu. Na podstawie ksi\u0105\u017cki nakr\u0119cono p\u00f3\u017aniej francuski film niemy z 1902 roku <strong>&#8222;Podr\u00f3\u017c na Ksi\u0119\u017cyc&#8221;\u00a0(<em>Le Voyage dans la Lune<\/em>)<\/strong>, w kt\u00f3rym przedstawiona jest charakterystyczna scena trafienia statku kosmicznego w oko na fikcyjnej twarzy Ksi\u0119\u017cyca. <strong>&#8222;<em>Fly me to the Moon<\/em>&#8222;<\/strong> to tytu\u0142 ameryka\u0144skiego muzycznego klasyku, wykonywanego we wpadaj\u0105cej w ucho wersji przez samego <strong>Franka Sinatr\u0119<\/strong>. Znacie te\u017c zapewne <strong>&#8222;Pana Soczewk\u0119 na Ksi\u0119\u017cycu&#8221; Jana Brzechwy<\/strong>.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsz\u0105 sond\u0105 naprawd\u0119 wystrzelon\u0105 w kierunku Ksi\u0119\u017cyca by\u0142a radziecka \u0141una 1. By\u0142a to jednocze\u015bnie pierwsza zbudowana przez cz\u0142owieka maszyna, kt\u00f3rej nadano tzw. &#8222;drug\u0105 pr\u0119dko\u015b\u0107 kosmiczn\u0105&#8221; &#8211; pozwalaj\u0105c\u0105 wydosta\u0107 si\u0119 z pola grawitacyjnego ziemi w drodze &#8222;do gwiazd&#8221;. Wystrzelona 2 stycznia 1959 roku nie dotar\u0142a co prawda do celu w wyniku b\u0142\u0119d\u00f3w nawigacyjnych, ale ju\u017c jej nast\u0119pczyni \u0141una 2 wyl\u0105dowa\u0142a &#8222;z hukiem&#8221; &#8211; wybijaj\u0105c 13 wrze\u015bnia 1959 roku z impetem dziur\u0119 w powierzchni Ksi\u0119\u017cyca. Okoliczno\u015bciowe fanty wiezione przez ni\u0105 z ZSRR prawdopodobnie przy tym wyparowa\u0142y, wi\u0119c Nikita Chruszczow nie omieszka\u0142 wr\u0119czy\u0107 Dwightowi Eisenhowerowi ich wiernych kopii. Trwa\u0142 ju\u017c kosmiczny wy\u015bcig.<\/p>\n\n\n\n<p>W czasie, gdy Rosjanie umieszczali na orbicie Sputnika (4 pa\u017adziernika 1957 roku), psa \u0141ajk\u0119 (3 listopada 1957 roku), a w ko\u0144cu pierwszego cz\u0142owieka &#8211; Jurija Gagarina (12 kwietnia 1961 roku), Amerykanie mieli problem z poprawnym oderwaniem rakiety od Ziemi. Ale uczyli si\u0119 i nadrabiali braki szybko &#8211; wi\u0119cej przeczytasz o tym we wpisie <strong>&#8222;Gdzie Pan znowu leci, Senatorze&#8221;<\/strong>.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsze prawdziwe &#8222;mi\u0119kkie&#8221; l\u0105dowanie na Ksi\u0119\u017cycu by\u0142o jeszcze dzie\u0142em radzieckiej sondy \u0141una 9 (3 lutego 1966 roku), kt\u00f3ra przes\u0142a\u0142a tak\u017ce na Ziemi\u0119 pierwsze zdj\u0119cia jego powierzchni. Obecno\u015bci kosmit\u00f3w nie stwierdzono, co zwolennik\u00f3w si\u0119gaj\u0105cych XIX wieku i wiecznie \u017cywych teorii spiskowych (zwanych zbiorczo jako <em>Great Moon Hoax<\/em>) na pewno rozczarowa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszy cz\u0142owiek, kt\u00f3ry oficjalnie postawi\u0142 stop\u0119 na Ksi\u0119\u017cycu by\u0142 ju\u017c natomiast Amerykaninem. \u015amia\u0142y plan l\u0105dowania cz\u0142owieka na Ksi\u0119\u017cycu przed ko\u0144cem lat 60-tych XX wieku przedstawi\u0142 25 maja 1961 roku 35 Prezydent USA John Fitzgerald Kennedy w historycznym przem\u00f3wieniu:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Wybieramy si\u0119 na Ksi\u0119\u017cyc&#8230; W tej dekadzie wybieramy si\u0119 na Ksi\u0119\u017cyc i robimy inne rzeczy, nie dlatego, \u017ce s\u0105 \u0142atwe, ale dlatego, \u017ce s\u0105 trudne, poniewa\u017c ten cel b\u0119dzie s\u0142u\u017cy\u0142 do organizowania i mobilizowania naszej najlepszej energii i umiej\u0119tno\u015bci, jest to wyzwanie, kt\u00f3re jeste\u015bmy gotowi zaakceptowa\u0107, kt\u00f3rego nie chcemy odk\u0142ada\u0107 i kt\u00f3re zamierzamy skutecznie podj\u0105\u0107 &#8211; to i inne.&#8221; (<em>We choose to go to the Moon&#8230;We choose to go to the Moon in this decade and do the other things, not because they are easy, but because they are hard; because that goal will serve to organize and measure the best of our energies and skills, because that challenge is one that we are willing to accept, one we are unwilling to postpone, and one we intend to win, and the others, too<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Nie dane mu by\u0142o do\u017cy\u0107 tej chwili &#8211; zgin\u0105\u0142 w zamachu w Dallas w 1963 roku. Ale jego plan wykonano. Co ciekawe, z bezcenn\u0105, ale moralnie w\u0105tpliw\u0105 pomoc\u0105 by\u0142ych nazistowskich naukowc\u00f3w,  zasymilowanych przez USA w ramach szeroko zakrojonej Operacji <em>Paperclip<\/em> &#8211; jak Wernher von Braun. Przeczytasz o tym mi\u0119dzy innymi w interesuj\u0105cej ksi\u0105\u017cce <strong>Annie Jacobsen &#8211; &#8222;Operacja Paperclip&#8221; (<em>Operation Paperclip: The Secret Intelligence Program that Brought Nazi Scientists to America<\/em>).<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nieco ponad 8 lat po s\u0142awnej zapowiedzi JFK, Neil Armstrong i Edwin &#8222;Buzz&#8221; Aldrin, wspierani z orbity przez Michaela Collinsa, wyl\u0105dowali na Ksi\u0119\u017cycu. By\u0142o ich trzech &#8211; jak w powie\u015bci Verne&#8217;a.<\/p>\n\n\n\n<p>Armstrong, by\u0142y pilot do\u015bwiadczalny takich legendarnych maszyn, jak kosmiczny samolot <em>North American X-15<\/em> (polecam na ten temat ksi\u0105\u017ck\u0119 <strong>Richarda Tregaskisa &#8211; <em>X-15 Diary: The Story of America&#8217;s First Space Ship<\/em><\/strong>) uchodzi\u0142 za wybitnego introwertyka, ale i cz\u0142owieka zimnej krwi. Kiedy manewrowa\u0142 l\u0105downikiem ksi\u0119\u017cycowym &#8222;Orze\u0142&#8221; (<em>Lunar Module &#8222;Eagle&#8221;<\/em>) nad powierzchni\u0105 Ksi\u0119\u017cyca w bezskutecznym poszukiwaniu miejsca do l\u0105dowania, misja by\u0142a ju\u017c bardzo bliska przerwania (<em>abort<\/em>). Ale sprawy by\u0142y w dobrych r\u0119kach, Armstrong zachowa\u0142 spok\u00f3j i wyl\u0105dowa\u0142. W zbiornikach pozosta\u0142o paliwa na mniej ni\u017c minut\u0119 pracy.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a niedziela, godzina 20:17 czasu Greenwich (GMT), 20 lipca 1969 roku. &#8222;Orze\u0142 wyl\u0105dowa\u0142&#8221; (<em>The Eagle has landed<\/em>) &#8211; zameldowa\u0142 Armstrong.<\/p>\n\n\n\n<p>Nad ziemskim rankiem &#8211; w poniedzia\u0142ek 21 lipca 1969 roku, o 02.56 GMT, Armstrong opu\u015bci\u0142 l\u0105downik i filmowany przez czarno-bia\u0142\u0105 kamer\u0119 jako pierwszy cz\u0142owiek postawi\u0142 stop\u0119 na Ksi\u0119\u017cycu. Jak zawsze tajemniczy, do ko\u0144ca nie zdradzi\u0142, co zamierza powiedzie\u0107 kiedy ju\u017c tego dokona. \u015awiat us\u0142ysza\u0142 oczywi\u015bcie nie\u015bmiertelne: &#8222;To ma\u0142y krok dla cz\u0142owieka, ale wielki skok dla ludzko\u015bci\u201d (<em>It\u2019s one small step for a man, but one giant leap for mankind<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Wspania\u0142a pustka&#8221; (<em>Splendid desolation<\/em>) &#8211; skomentowa\u0142 po nim drugi cz\u0142owiek na Ksi\u0119\u017cycu &#8211; Aldrin.<\/p>\n\n\n\n<p>Celem misji by\u0142o oczywi\u015bcie bezpieczne l\u0105dowanie, wykonanie kr\u00f3tkiego spaceru i powr\u00f3t na Ziemi\u0119. D\u0142u\u017csza eksploracja mia\u0142a by\u0107 ju\u017c przedmiotem kolejnych l\u0105dowa\u0144. Armstrong i Aldrin sp\u0119dzili chodz\u0105c po powierzchni Ksi\u0119\u017cyca zaledwie 2 godziny i 15 minut. W tym czasie zatkn\u0119li tam ameryka\u0144sk\u0105 flag\u0119, wykonali kilka prostych bada\u0144 oraz zebrali pierwsze pr\u00f3bki ska\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Wykonali te\u017c znakomite zdj\u0119cia <em>high-endowymi<\/em> aparatami <em>Hasselblad 500C<\/em>. Kiedy je przejrzycie, szybko dostrze\u017cecie natomiast smutny fakt. S\u0105 w\u015br\u00f3d nich znane, doskona\u0142e zdj\u0119cia Buzza Aldrina. Ale nie ma ani jednego dobrego zdj\u0119cia Neila Armstronga. Powt\u00f3rzmy to &#8211; nie mamy zdj\u0119\u0107 pierwszego cz\u0142owieka na Ksi\u0119\u017cycu. Spekulowano potem, \u017ce Aldrin nie zrobi\u0142 zdj\u0119\u0107 Armstrongowi specjalnie, rozczarowany tym, \u017ce to nie jemu dane by\u0142o postawi\u0107 historyczny pierwszy krok. Walcz\u0105cy ca\u0142e \u017cycie o uznanie i uwag\u0119, podobno nigdy si\u0119 z tym do ko\u0144ca nie pogodzi\u0142. \u017byje zreszt\u0105 do dzi\u015b, kultywuj\u0105c wizerunek ekscentrycznego 90-latka.<\/p>\n\n\n\n<p>W zesz\u0142ym roku min\u0119\u0142o 50 lat od tego epokowego wydarzenia, co sta\u0142o si\u0119 dobr\u0105 okazj\u0105 do wspomnie\u0144 i okoliczno\u015bciowych film\u00f3w &#8211; takich jak fabularny <strong>&#8222;Pierwszy cz\u0142owiek&#8221; (<em>First Man<\/em>)<\/strong> z Ryanem Goslingiem w roli Armstronga, a tak\u017ce dokumentalny <strong>&#8222;Apollo 11&#8221;<\/strong>, w kt\u00f3rym pokazano po raz pierwszy wiele niepublikowanych dot\u0105d materia\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>O programie kosmicznym i misji Apollo 11 napisano oczywi\u015bcie tak\u017ce niezliczon\u0105 liczb\u0119 ksi\u0105\u017cek. Na pewno wato przeczyta\u0107 t\u0119 <strong>Jamesa R. Hansena &#8211; &#8222;Pierwszy cz\u0142owiek. Historia Neila Armstronga&#8221; (<em>First Man. The Life of Neil A. Armstrong<\/em>)<\/strong>, kt\u00f3ra by\u0142a inspiracj\u0105 filmu. Poleci\u0107 tak\u017ce warto ksi\u0105\u017ck\u0119 <strong>Jana Barbree &#8211; <em>Neil Armstrong: A Life of Flight<\/em><\/strong> (brak polskiego wydania). Je\u015bli kto\u015b z kolei wola\u0142by bli\u017cej pozna\u0107 <strong>Buzza Aldrina<\/strong> to powinien przeczyta\u0107 jego szczer\u0105 autobiografi\u0119 <em><strong>No Dream Is Too High<\/strong><\/em> (brak polskiego wydania). Dobre \u015bwiat\u0142o na kulisy ca\u0142ego programu kosmicznego rzuca ksi\u0105\u017cka legendarnego kierownika kontroli lot\u00f3w <strong>Gene Kranza &#8211; &#8222;Pora\u017cka nie wchodzi w gr\u0119&#8221; (<em>Failure Is Not An Option<\/em>)<\/strong>. Z okazji 50. rocznicy lotu wydano tak\u017ce dobrze podsumowuj\u0105c\u0105 ca\u0142y program ksi\u0105\u017ck\u0119 <strong>Douglasa Brinkley&#8217;a &#8211; <em>American Moonshot: John F. Kennedy and the Great Space Race<\/em><\/strong> (brak polskiego wydania).<\/p>\n\n\n\n<p>Istnieje oczywi\u015bcie wiele teorii spiskowych zwi\u0105zanych z l\u0105dowaniem Apollo 11 &#8211; czy raczej z jego domniemanym brakiem. Przecz\u0105 im ska\u0142y przywiezione z Ksi\u0119\u017cyca i badane przez naukowc\u00f3w na ca\u0142ym \u015bwiecie, a dzi\u015b tak\u017ce zdalne obserwacje zachowanego w niezmienionym kszta\u0142cie miejsca l\u0105dowania na Morzu Spokoju (\u0142ac. <em>Mare Tranquillitatis<\/em>), na co technologia ju\u017c pozwala. A ameryka\u0144ska flaga nie powiewa od wiatru w studio filmowym tylko, wstyd si\u0119 przyzna\u0107, zosta\u0142a \u017ale zaprojektowana przez co nie rozci\u0105ga\u0142a si\u0119 nale\u017cycie w poziomie. Zdmuchn\u0105\u0142 j\u0105 dopiero prawdziwy odrzut z silnik\u00f3w przy odlocie Or\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Armstrong i Aldrin mieli jeszcze po drodze problem z w\u0142\u0105cznikiem silnik\u00f3w, kt\u00f3ry wy\u0142amali t\u0142umi\u0105c si\u0119 w pe\u0142nym rynsztunku w ma\u0142ej kabinie l\u0105downika, ale naprawili go za pomoc\u0105 d\u0142ugopisu i bezpiecznie wr\u00f3cili do modu\u0142u dowodzenia (<em>Command Module) Columbia<\/em> pilotowanego na orbicie przez Collinsa, kt\u00f3ry okre\u015bli\u0142 potem swoje niecierpliwe oczekiwanie jako &#8222;najwi\u0119ksz\u0105 ludzk\u0105 samotno\u015b\u0107 od czasu Adama&#8221;. Wyobra\u017a sobie precyzj\u0119, jakiej wymaga\u0142y nie tylko l\u0105dowanie, ale i synchronizacja obu modu\u0142\u00f3w w przestrzeni. I to wszystko na komputerach o pami\u0119ci RAM rz\u0119du 4kB. Nic dziwnego, \u017ce trudno w to uwierzy\u0107, skoro trudno to sobie wyobrazi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Wykorzystuj\u0105c nast\u0119pnie &#8222;grawitacyjn\u0105 proc\u0119&#8221; (<em>gravitational slingshot<\/em>) przy okr\u0105\u017ceniu Ksi\u0119\u017cyca, ca\u0142a za\u0142oga bezpiecznie wr\u00f3ci\u0142a na Ziemi\u0119, woduj\u0105c (<em>splashdown<\/em>) 24 lipca 1969 roku, po 9 dniach misji. Z miejsca stali si\u0119 \u015bwiatowymi bohaterami.<\/p>\n\n\n\n<p>Sam lot, precyzja planowania i wykonania by\u0142y niezr\u00f3wnane. \u00d3wczesna nauka i technika osi\u0105gn\u0119\u0142y w lipcu 1969 roku szczyt mo\u017cliwo\u015bci. By\u0142 to zreszt\u0105 rok cud\u00f3w &#8211; w tym roku po raz pierwszy oblatano tak\u017ce rewolucyjnego Boeinga 747 <em>Jumbo Jet<\/em> i nadd\u017awi\u0119kowego <em>Concorde<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Dokonano tego, o czym ludzie marzyli od tysi\u0105cleci, a astronomowie planowali od co najmniej 500 lat. Kiedy Johna Younga, kosmonaut\u0119-legend\u0119, kt\u00f3ry by\u0142 w kosmosie 6 razy w ramach 3 r\u00f3\u017cnych program\u00f3w i sam stan\u0105\u0142 na Ksi\u0119\u017cycu w misji Apollo 16, dziennikarz zapyta\u0142, dlaczego wa\u017cne manewry dokonywane s\u0105 zawsze po ciemnej stronie Ksi\u0119\u017cyca i czy nie mo\u017cna by wykona\u0107 ich po stronie widocznej, Young odpowiedzia\u0142 w charakterystycznym dla siebie ironicznym stylu: &#8222;Nie da si\u0119, spytaj o to zreszt\u0105 tego go\u015bcia &#8211; Keplera&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Program Apollo by\u0142 jednym z najwi\u0119kszych osi\u0105gnie\u0107 technicznych ludzko\u015bci, kt\u00f3ry przypiecz\u0119towa\u0142 supremacj\u0119 Stan\u00f3w Zjednoczonych jako \u015bwiatowego imperium i zapewni\u0142 im zwyci\u0119stwo w kosmicznym wy\u015bcigu z ZSRR.<\/p>\n\n\n\n<p>Po pierwszym locie przysz\u0142y kolejne, kt\u00f3re przynios\u0142y 6 skutecznych l\u0105dowa\u0144 w latach 1969-1972 roku. I jedn\u0105 zako\u0144czon\u0105 niemal tragedi\u0105 misj\u0119 Apollo 13. By\u0142y oczywi\u015bcie planowane kolejne misje, ale licznik wydatk\u00f3w wskazywa\u0142 ju\u017c liczby ponad psychologiczn\u0105 granic\u0105 100 miliard\u00f3w \u00f3wczesnych dolar\u00f3w. Lata 70-te przynios\u0142y kryzys, a wraz z nim cierpliwo\u015b\u0107 ameryka\u0144skiego podatnika zacz\u0119\u0142a si\u0119 wyczerpywa\u0107. Popularno\u015b\u0107 i ogl\u0105dalno\u015b\u0107 kolejnych misji spada\u0142a i ostatecznie misje Apollo 18 i 19 nigdy si\u0119 nie odby\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Do tej pory na Ksi\u0119\u017cycu stan\u0119\u0142o 12 astronaut\u00f3w. Chodzili po nim, je\u017adzili po nim elektrycznym \u0142azikiem (<em>Lunar Roving Vehicle<\/em>), a nawet grali w golfa. Ostatnimi, kt\u00f3rzy postawili stop\u0119 na Ksi\u0119\u017cycu byli Eugene Cernan i Harrison Schmitt w ramach misji Apollo 17 w 1972 roku. By\u0142a to najd\u0142u\u017csza misja programu Apollo &#8211; astronauci sp\u0119dzili na powierzchni Ksi\u0119\u017cyca ponad 3 dni i przebyli na niej ponad 35 km. Wykonali 3 spacery (<em>Extra-vehicular activity &#8211; EVA<\/em>) o \u0142\u0105cznym czasie ponad 22 godzin. 10 razy wi\u0119cej ni\u017c ich pionierscy koledzy z Apollo 11.<\/p>\n\n\n\n<p>Odlatuj\u0105c pozostawili po sobie tabliczk\u0119 ze s\u0142owami: &#8222;Tu ludzie zako\u0144czyli pierwsz\u0105 faz\u0119 eksploracji Ksi\u0119\u017cyca, grudzie\u0144, A.D. 1972. Oby duch pokoju, w kt\u00f3rym tutaj przybyli\u015bmy, znalaz\u0142 odzwierciedlenie w \u017cyciu ca\u0142ego rodzaju ludzkiego&#8221; (<em>Here man completed his first explorations&nbsp;of the Moon December 1972, A.D. May the spirit of peace in which we came be reflected&nbsp;in the lives of all mankind<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>I to by\u0142 koniec. Mija w\u0142a\u015bnie 48 lat od czasu zako\u0144czenia ostatniej ksi\u0119\u017cycowej misji programu Apollo. Dobrze opisanej w ksi\u0105\u017cce <strong>Eugene Cernana &#8211; <em>The Last Man on the Moon<\/em> <\/strong>(brak polskiego wydania) oraz filmie dokumentalnym o tym samym tytule, dost\u0119pnym na platformie Netflix.<\/p>\n\n\n\n<p>Na Ksi\u0119\u017cyc polecia\u0142y jeszcze bezza\u0142ogowe sondy, ale sam cz\u0142owiek jak dot\u0105d tam nie wr\u00f3ci\u0142 i cho\u0107 trudno w to uwierzy\u0107, nie ma obecnie dost\u0119pnej technologii, kt\u00f3ra mog\u0142aby go tam z dnia na dzie\u0144 przetransportowa\u0107. Nie ma ju\u017c gigantycznej rakiety Saturn V. Ale im bardziej zdajemy sobie spraw\u0119, jak ma\u0142o realna jest za\u0142ogowa misja na Marsa i im bardziej loty kosmiczne staj\u0105 si\u0119 dost\u0119pne i ekonomicznie op\u0142acalne &#8211; r\u00f3wnie\u017c dzi\u0119ki aktywno\u015bci takich ludzi jak Elon Musk, powr\u00f3t tam wydaje si\u0119 tylko kwesti\u0105 czasu.<\/p>\n\n\n\n<p>A w oczekiwaniu na turystyczn\u0105 wycieczk\u0119 na Ksi\u0119\u017cyc, warto spojrze\u0107 na niego od czasu do czasu &#8211; p\u00f3ki ci\u0105gle tam jest. Nie b\u0119dzie z nami na zawsze. Co roku oddala si\u0119 od Ziemi o kilka centymetr\u00f3w. Za dwa miliardy lat mo\u017ce ju\u017c kontynuowa\u0107 dalsz\u0105 podr\u00f3\u017c samotnie. Ale p\u00f3ki co, trzeba mu to przyzna\u0107, pe\u0142ni swoj\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 wyj\u0105tkowo wiernie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie my\u015blimy o tym mo\u017ce na co dzie\u0144 w ten spos\u00f3b, ale \u017cyjemy na planecie podw\u00f3jnej. Pierwsz\u0105 jest Ziemia, to jasne. Ale nasz Ksi\u0119\u017cyc (\u0142ac. Luna) to r\u00f3wnie\u017c ksi\u0119\u017cyc pierwszoligowy i cho\u0107 nie ma on w naszej percepcji rangi samodzielnej planety, to przynajmniej rozmiarem niewiele mu do niej brakuje. Ustawmy go zatem dzi\u015b we w\u0142a\u015bciwej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":712,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9,17,15],"tags":[],"class_list":["post-696","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-historie","category-kosmos","category-natura"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/696","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=696"}],"version-history":[{"count":30,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/696\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1586,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/696\/revisions\/1586"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/712"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=696"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=696"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.pozeraczksiazek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=696"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}