Kategorie
Punkt widzenia Sportowcy

Na Igrzyskach

Jesteśmy już za połową Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Śledzić je uważnie jest trudno – to już 32 dyscypliny sportowe i 329 konkurencji, niektórych bardzo tradycyjnych i/lub egzotycznych, gdzie trzeba sobie najpierw doczytać zasady. Ale kilka ciekawych obserwacji dało się wyprowadzić – również na gruncie sportów mniej popularnych.

Jak przeczytałem w Wall Street Journal, szermierka wciąż przyciąga nowych młodych adeptów, którzy chcą ją uprawiać, bo jeszcze niedawno fascynowali się walkami na miecze świetlne w Gwiezdnych Wojnach, na szable w Piratach z Karaibów, a może i umiejętnościami samego Wiedźmina. Taka jest właśnie siła wzorców popkulturowych.

Osiągnięcie nagłego sukcesu wymaga marzeń, ale oczywiście i lat przygotowań. Yusuf Dikeç z Turcji, Olimpijczyk od 2008 r., zdobył nagłą popularność – startując w mieszanej drużynie i wygrywając srebrny medal w strzelaniu z pistoletu pneumatycznego. To, co spodobało się widzom to jego powiedzmy „luźny” styl – na tle innych, obwieszonych sprzętem zawodników Dikeç zamykał postawę strzelecką ręką w kieszeni, a jego technika strzału bez zamykania oka nadawała mu wygląd bezdusznego egzekutora. Publiczność takie rzeczy uwielbia – jeśli jesteś w czymś dobry i jednocześnie wykonujesz to z łatwością graniczącą z nonszalancją, to będziesz budzić podziw. Dikeç twierdzi w wywiadach, że ma „naturalny talent”, ale już Stephen King mówił, że talent jest tani jak sól – prawda jest dużo mniej romantyczna: Dikeç trenuje 6 dni w tygodniu po 4-5 godzin. Od 24 lat.

Iga Świątek nie wygrała złota, zdobyła w tenisie brąz. Oczekiwania jej samej i nasze były wyższe – okoliczności i miejsce były w końcu sprzyjające. Ale nikt tu nikomu prezentów nie daje, wbrew idealizmowi de Coubertina to są Igrzyska zawodowców. Zresztą gdyby zawsze i wszystko wygrywali faworyci, to nie dało by się sportu oglądać. Sukces i rozczarowanie idą w nim w parze.

Złoto to złoto, ale na pocieszenie dodam, że z badań psychologicznych wynika, że choć srebro jest wyżej niż brąz to jednak zdobywcy tego ostatniego bywają bardziej zadowoleni. Wyjaśnienie wyniku kryje się w perspektywie myślenia oraz tym, na czym koncentrowała się zazwyczaj dana grupa: „Mogłem zdobyć złoty medal i mój wizerunek mógł się znaleźć na pudełku z płatkami śniadaniowymi” – mówi srebrny medalista. „Mogłem w ogóle nie załapać się na podium” – mówi medalista brązowy.

Remco Evenepoel z Belgii jest pierwszym zawodnikiem w historii, który zdobył złote medale w kolarstwie – zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i wyścigu ze startu wspólnego. W kolarstwie dominuje obecnie Tadej Pogačar, ostatnio zwycięzca Giro d’Italia, jak i Tour de France, który na Igrzyska nie przyjechał – oficjalnie z powodu zmęczenia, a nieoficjalnie w proteście przeciwko wykluczeniu z reprezentacji Słowenii jego partnerki życiowej. I tak Remco, wielki talent, który miał być piłkarzem, a został kolarzem i na tych Igrzyskach wyzwanie podjął, ma dwa złote medale. A nieobecni, niezależnie od tego jak wielcy, nigdy nie mają racji.