Kategorie
Natura Punkt widzenia

Władcy Ziemi

Pojedyncza bakteria popularnej, żyjącej w naszym jelicie grubym, pałeczki okrężnicy (łac. Escherichia coli), najlepiej zbadanej naukowo bakterii w ogóle, może się podzielić 72 razy dziennie. Oznacza to mniej więcej tyle, że w ciągu 3 dni wyprodukowałaby taką liczbę pokoleń, ile my zdołaliśmy kolektywnym wysiłkiem spłodzić w ciągu całej naszej historii.

Ta jedna bakteria mogłaby zatem, oczywiście teoretycznie, rozpocząć linię genealogiczną dla tak licznej masy potomstwa, że przy niezakłóconym procesie (co na szczęście nigdy się nie zdarzy) ciężar takiej rodziny przekroczyłby wagę całej Ziemi w mniej niż dwa dni. Tak – dwa dni.

A w trzy dni ciężar tych kolejnych wnuków i prawnuków do potęgi „n” przekroczyłby ciężar całego Wszechświata.

A mówiąc już językiem faktów, a nie tylko matematyki – gdybyś zebrał wszystkie zamieszkujące świat bakterie, to ich łączny ciężar były 25 razy większy niż wszystkich żyjących zwierząt. Łącznie.

Bakterie nie weszłyby zatem może same na Arkę Noego, ale na pewno popłynęłyby z tobą. Sama masa twoich osobistych bakterii, które mogłby nazywać twoje ciało domem to około 2 kilogramów. Tyle mniej więcej waży także twój mózg.

Bakterie żyją zatem z nami i dobrze im z tym. Ale nie miej złudzeń, spokojnie poradziłyby sobie bez nas, są tu już od miliardów lat. My natomiast bez nich nie przeżylibyśmy nawet jednego dnia.

To stawia sprawy i nasze rzekome przywództwo na Ziemi w dość ciekawej perspektywie.