Kategorie
Historie Odkrycia

Praktyczny geniusz

John von Neumann to jeden z tych geniuszy, o których słyszało niewielu, choć to właśnie tacy ludzie naprawdę zmieniają historię. Gdyby nie on, II wojna światowa i zimna wojna mogłyby potoczyć się inaczej – zapewne bardziej tragicznie dla świata. Bez niego komputerowa rewolucja mogłaby nie nastąpić tak wcześnie, a teoria gier – dziś kluczowa w ekonomii i statystyce – mogłaby pozostać jedynie ciekawostką matematyczną.

Urodził się w 1903 r. w Budapeszcie w czasach, gdy miasto to było jednym z najszybciej rozwijających się miejsc na świecie. Nie był jedynym wybitnym umysłem z tego miejsca i z tej epoki – dorastali tam także Theodore von Kármán, Georg de Hevesy, Michael Polanyi, Leó Szilárd, Eugene Wigner i Edward Teller. Wszyscy mieli kluczowy wkład w rozwój amerykańskiej nauki i technologii, a żart z tamtych czasów głosił, że ci Węgrzy musieli przylecieć z Marsa, by zdominować tę działkę.

Od dziecka von Neumann wykazywał niezwykłe zdolności – potrafił w pamięci mnożyć ośmiocyfrowe liczby, miał fenomenalną pamięć fotograficzną i ogromną łatwość w rozkładaniu skomplikowanych problemów na prostsze elementy. Jego zdolność rozwijania cudzych pomysłów i nadawania im praktycznego wymiaru była równie imponująca. Nie wymyślił teorii gier, ale przekształcił ją w potężne narzędzie dla ekonomii i strategii wojskowej. Jego asystent wspominał, że wystarczyło podsunąć mu temat, a on w kilka sekund był „kilometry przed tobą w jego analizie”.

Szybkość, z jaką myślał i liczył była legendarna. Nie musiał uciekać się do skrótów myślowych – po prostu wykonywał błyskawiczne obliczenia. Przykładem jest pewna zagadka matematyczna:

Dwaj rowerzyści znajdują się w odstępie 20 mil i zbliżają się do siebie z prędkością 10 mil na godzinę. W tym samym czasie mucha startuje z koła jednego roweru i leci z prędkością 15 mil na godzinę w stronę drugiego. Gdy do niego dociera, zawraca i leci w stronę pierwszego. Proces powtarza się, aż rowerzyści się spotkają. Ile mil przeleci mucha?

Standardowe podejście do tego zadania wymagałoby sumowania kolejnych przebytych odcinków, co zajmuje sporo czasu. Jednak prostsze rozwiązanie polega na zauważeniu, że rowerzyści spotkają się dokładnie po godzinie, a więc mucha, lecąc przez ten czas z prędkością 15 mil na godzinę, pokona 15 mil.

Gdy zagadkę przedstawiono von Neumannowi, po kilku sekundach odpowiedział:
– 15 mil.
Pytający w rozczarowaniu uznał, że von Neumann znał już tę historię i sztuczkę. Jednak on, szczerze zdziwiony, odparł:
– Jaką sztuczkę? Po prostu policzyłem dystans w każdą stronę.

Podobna historia wydarzyła się w Rand Corporation, gdy inżynierowie przez dwie godziny prezentowali mu skomplikowany problem, który rzekomo był nie do rozwiązania na ówczesnych komputerach. Von Neumann zanurzył się w myślach na kilka minut, po czym stwierdził:
– Panowie, nie potrzebujemy do tego komputera, znam rozwiązanie.
Następnie rozłożył problem na proste elementy i przedstawił jego rozwiązanie. A po wszystkim skwitował:
– Chodźmy na lunch.